poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Maraton rowerowy

Wczoraj udało mi się zrobić swoja wymarzoną trasę rowerową

czyli.... pobić swój rekord kilometrowy - prawie 42 km :) 

Powiem szczerze, że jestem sama z siebie dumna !

Na trasie: 
1. Spotkał nas deszcz - byliśmy przemoczeni do suchej nitki.
2. Natknęliśmy się na burzę.
3. Zgubiliśmy się na trasie.

Mimo tego nie zniechęciło nas to do planowania kolejnych wycieczek;)

Niestety nadal nie zdążyłam kupić nowego rowera, ale sądzę, że na starym spalam dużo więcej km, ponieważ gdy przestaję pedałować staje w miejscu ;)

Obiecałam sobie, że w tym tygodniu nowe cacko pojawi się na moim podwórku. Trzymajcie kciuki, żebym znalazła czas.

Oto  wczorajsza trasa.

Tak wyglądaliśmy po 30 km (niestety swojego zdjęcia nie mam ;))

Takie piękne chmurki były ;)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze!

Zaobserwuj mojego bloga jeśli Ci się spodoba, zainspiruje, jeśli jeszcze z chęcią tu wrócisz:)